sobota, 19 stycznia 2013

Założenie - "Journey"

Album "Journey" artysty "Założenie", został mi polecony "pocztą pantoflową", przez mojego znajomego twórcę - muzyka. Z wielkim zainteresowaniem usiadłem aby przesłuchać ten materiał, a co z tego wynikło opisze krótko poniżej. Album zawiera dziesięć kompozycji w klimatach elektroniczno-ambientowych. Na początku odkrywania tego albumu, powiało mi nieco nudą, pomyślałem sobie "acha gdzieś już to słyszałem". Mimo tego cierpliwość moja w końcu została wynagrodzona! Od czwartego utworu zaczęło być naprawdę ciekawie i czym dalej tym ciekawiej! Styl muzyki wraz z postępem albumu uległ pewnej modyfikacji stylistycznej (czy to efekt zamierzony artystycznie?). Idąc dalej w utworze piątym, czyli tytułowym "Journey", usłyszałem wibracje rodem z gatunku BritPop, co nie ukrywam "postawiło mnie do muzycznego pionu!" i na dobre wprowadziło w niepowtarzalny klimat tej muzyki! Dźwięki w całości bardzo oryginalne z mocnym naciskiem na gatunek minimalelectro?! Moim skromnym zdaniem album "Journey" to bardzo udany i wysmakowany mariaż elektroniki, minimal i ambientu! Jego głównym atutem jest fakt, że artyście udało wykreować się niepowtarzalny styl i klimat muzyczny. Uważam, że "Założenie", ma do zaoferowania wiele pozytywnych wibracji swoim potencjalnym słuchaczom! Album "Journey" to niemal namacalne emocje i arcyciekawe klimaty w które z pewnością warto się zanurzyć głębiej a dzięki temu wyrobić sobie swoją własną opinię na temat muzyki "Założenie"! Dla mnie rewelacja!!! Polecem serdecznie ELMjuzik.

Więcej informacji o artyście znajdziecie tutaj: http://www.myspace.com/journey-music

środa, 16 stycznia 2013

Industrial love - Dorian Przystalski.

Niedawno trafił w moje ręce (a może raczej uszy), album Doriana Przystalskiego pt: "Industrial love", wydany ponad pięć lat temu, mimo tego jest to dla mnie nowość muzyczna. Nie po raz pierwszy spotykam się z muzyką Doriana, wcześniej znałem już kilka jego utworów z serwisu www.mp3.wp.pl a min, genialny utwór pt: "Aurora Borealis" z albumu "Antimatter"! Tym razem klimat muzyki jest nieco inny, choć jest to niewątpliwie cały czas muzyka elektroniczna "pełną gębą"! Płyta zawiera dziewięć kompozycji utrzymanych w nieco ciemniejszych odcieniach i chłodnych barwach. Artysta powoli wprowadza słuchacza w swoją muzykę, tak aby w trzecim utworze "Cold wind" już w pełni wyłożyć "karty na stół". I to właśnie "Cold wind" - ten zimny wiatr, który wieje z albumu "Industrial love", jest właściwym początkiem rzeczy interesujących! Trzeba tutaj wspomnieć iż powstał bardzo ciekawy teledysk do tego utworu, który można obejrzeć w serwisie YouTube pod adresem:http://www.youtube.com/watch?v=DXMMgaOlvbE.Cechą charakterystyczną muzyki Doriana są świetnie dobrane brzmienia syntezatorowe w każdej z kompozycji bez wyjątku! Dodatkowy atut to, bezbłędnie zaprogramowane sekwencje rytmiczne oraz umiejętne tworzenie napięcia w  utworach! Wszystko to razem sprawia że, artysta ma bardzo charakterystyczny i ukształtowany własny styl muzyczny, który oscyluje gdzieś na pograniczu klasycznej muzyki elektronicznej, ambientu i muzyki eksperymentalnej. Utwór czwarty "Moving lights" - to gratka dla ortodoksyjnych fanów klasycznej muzyki elektronicznej, kompozycja zbudowana jest na powtarzalnej sekwencji basowej granej w tzw: prymce wokół której snuje się nostalgiczna improwizacja syntezatorowa. To ponad trzynastominutowa suita elektroniczna porywająca słuchacza swoją ekspresją! Technicznie całość albumu jest zrealizowana w sposób nienaganny a wręcz perfekcyjny. Serdecznie pragnę zaprosić wszystkich słuchaczy na nieco nostalgiczną i zadumaną, ale jednocześnie porywającą ucztę elektroniczną w tle wysublimowanych melodii oraz industrialnych krajobrazów górnego śląska! Ze wszech miar, warto dać się porwać i ponieść w nieznanym kierunku przez zimny wiatr muzyki Doriana Przystalskiego i jego "Industrial love"!

Najnowszy teledysk Doriana Przystalskiego możecie obejrzeć poniżej:


Więcej informacji o artyście można znaleźć na jego stronie internetowej: http://www.dorian.art.pl, gdzie min można zakupić "Industrial love"! Polecam serdecznie. ELMjuzik

wtorek, 15 stycznia 2013

embryo - morsmores

Album "embryo" - artysty morsmores, zawiera muzykę z pogranicza muzyki elektronicznej i ambient. Cały album to jedenaście kompozycji, utrzymanych w bardzo mrocznym klimacie. Muzyka z "embryo", potrafi przyciągnąć uwagę słuchacza i z całą pewnością, jest bardzo tajemnicza oraz powiedziałbym, że nieco rachityczna w swojej formie artystycznej, co nie jest pejoratywne a jedynie nadaje muzyce  morsmores - a specyficzny charakter . Kompozycje mają swój charakter i szybko pobudzają wyobraźnię. Tej muzyki słucha się tak jakby oglądało się wciągający film, jest ona bardzo obrazowa. Wielkim plusem tej zawartości dźwiekowej jest fakt iż artysta do wykreowania klimatu użył nie tylko beznamiętnie i mechanicznie brzmiących sampli i elementów nie muzycznych (częsta cecha produkcji ambientowych), ale zawarł w swojej muzyce wiele progresji melodycznych, co w moim odczuciu znacznie podnosi wartość artystyczną tego albumu. Pozycja obowiązkowa dla fanów ambientu! Dla fanatyków elektroniki chyba nie do końca. Przestrzegam przed słuchaniem tego albumu przez osoby o skłonnosciach depresyjnych, ewentualnie będacych w trudnych momentach swojego życia! Ta muzyka wam nie pomoże! To album, tajemniczy, smutny o mocno dołującym klimacie, mimo to bardzo wartościowy muzycznie! Sądzę, że warto się z nim bliżej zapoznać! Polecam serdecznie. ELMjuzik

piątek, 11 stycznia 2013

DigitalSimplyWorld - Hypnotyzajzer World II - dżwiękowa wycieczka dla wybranych!

Singiel twórcy o pseudonimie DigitalSimplyWord "Hypnotyzajzer World II" a w wolnym tłumaczeniu, "Hipnotyczny świat część II". To dźwięki doskonale znane z poprzednich wydawnictw tego artysty. Absolutnie czysty ambient, doskonale sterylny i pełen zsamplowanych dźwięków.A wszystko to umieszczone w przestrzeni wirtualnego pogłosu. Co mnie zaciekawiło w tym wydawnictwie? Zaciekawił mnie sposób w jaki DigitalSimplyWorld składa i skleja swoje samplowane dźwięki w sekwencje, w narastające sekwencje dźwięków wyjętch z życia codziennego. Pukania i stukania różnorodnych przedmiotów, tudzież sprzętów domowego użytku, na początku utworu mogą wydawać się nieco prymitywnym sposobem, na zainteresowanie sluchacza tym materiałem, lecz to jeszcze nie wszystko co oferuje nam artysta. Czym dalej wsłuchujemy się w utwór, możemy zanużyć się daleko bardziej i głębiej w otchłań dźwięków kreowanych przez DigitalSimplyWorld. Wraz z upływającymi sekunadami tego "maxi utworu", mnogość i natężenie dźwięków powodują że muzyka ta zaczyna żyć jakby własnym życiem coraz bardziej hipnotyzuje i wciąga słuchacza jak wir mętnej rzeki. Rzeki dźwięku.  Być może tych kilka słów, zaciekawi Was drodzy sluchacze na tyle aby dać się poniesć tej swoistej "muzycznej anarchii"?, a być może nie zaciekawi was wogóle moja krótka recenzja?! Tego nie wiem. Lecz wiem, że "Hypnotyzajzer World II", to muzyczna podróż w którą nie każdy zostanie zabrany, to dźwiękowa wycieczka dla wybranych!

Singiel ten jest zapowiedzią "pełnometrażowego" albumu DSW pt: "Singles", którego premiera będzie miała miejsce 18 stycznia 2013. Poniżej kilka słów o albumie, które napisał sam autor, czyli DigitalSimplyWorld:

Album "Singles" zabierze Was w podróż przez muzykę pełną emocji, pogłaszcze po duszy wzruszeniem, zaskoczy nawiązaniem do starych klasycznych brzmień rodem z krainy Klausa Schulze. Zahaczy o iskrzące przestrzenie rodem z filmów sci-fi, gdzie w kosmicznej próżni słychać szepty ciemnej materii. Syntetyczny atak na Wasze zmysły mam nadzieję, że zakończy się co najmniej remisem ze wskazaniem na przyjemne doznania. Nie jest to muzyka lekka i przyjemna, wymaga skupienia, dzięki czemu odda z nawiązką emocje jakie zawiera.
Ważną rolę w albumie pełni cisza, przejścia pomiędzy niektórymi utworami mogą wydawać się troszkę długie, lecz są ważne w utrzymaniu specyficznego klimatu jaki panuje na płycie, pewnego aktywnego rześkiego wyciszenia, gdzie nic się nie dzieje bez udziału słuchacza. Do podróży warto "zabrać ze sobą" dobrej jakości nagłośnienie, ilość mikro dźwięków sterefonicznych pięknie rozkłada się na kanałach stereo lub kina domowego, tworząc przestrzenne obłoki i zaskakując mnogością szczegółów, które przemieszczają się w tle jak przechodnie na ruchliwej, szerokiej ulicy Warszawy.
Okładka to szachownica z której "wylewają" się pola. Muzyka na tym wydawnictwie opisuje życie, więc problemy są jak dostawiane pola do już istniejącej planszy. Życie jakże by było prostsze gdyby opierało się na regułach królowej wszystkich gier, stałych regułach.
Zapraszam."

Poniżej prezentuję wideo do nagrania "Hypnotyzajzer World II"! Polecam ELMjuzik

sobota, 5 stycznia 2013

Insomnia - Shadows and Mists

Grupa Insomnia i jej album "Shadows and Mists" już od dość dawna znajduje się na liście moich ulubionych polskich wydawnictw elektronicznych. Muzyka z pogranicza ambientu i elmuzyki. Album zawiera sześć kompozycji, w których przeplatają się dokładnie te elementy o jakich napisałem powyżej. Backgrund kompozycji stanowią ambientalne atmosfery i dźwięki oraz dość prosto podane rytmy. Warstwę harmoniczną wypełniają pięknie i z wielkim umiarem podane dźwięki i syntezatorowe solówki. Cały album, skomponowany jest w  nastrojowej i nieco mrocznej konwencji. W muzyce duetu Insomnia z Łodzi słychać doskonały balans pomiędzy nachalnością i dynamiką syntezatorów a swoistym minimalizmem teł na bazie których zbudowane są wszystkie kompozycje. Moim faworytem na płycie jest utwór "Retirement", może dlatego, że dużo tam pięknych atmosfer i klimatu klasycznej elmuzyki?! Muzyka zaiste piękna i zagrana z wielkim kunsztem kompozytorskim. Słychać, że Adam Mańkowski i Łukasz Modrzejewski doskonale się rozumieją i mają wyraźnie sprecyzowany styl muzyczny. Albumu "Shadows and Mists" słucha się z wielką przyjemnością i każda kolejna kompozycja zachęca wręcz aby posłuchać następnej. Na płycie nie ma zbyt wielu dłużyzn, co często jest udziałem tzw. "Produkcji elektronicznych", może z wyjątkiem utworu "Hurt This Much", który trwa ponad dziewięć minut i jest nieco nużący w swej formie, nie znajdziecie tu słabych kompozycji! Ten doskonały i "wychuchany" kawał muzyki elektronicznej na pewno spodoba się fanom klasycznej muzyki elektronicznej jak i muzyki ambientalnej! Serdecznie polecam ten album i muzykę grupy Insomnia! Więcej informacji na temat grupy znajdziecie na tej stronie internetowej: http://www.insomnia.net.pl/


Polecam serdecznie ELMjuzik!