poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Reaktywacja bloga i wywiad z aqmoolator ! Zapraszam

Witajcie! Witajcie!Witajcie!

Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić kolejnego niebywale utalentowanego twórcę muzyki elektronicznej z Polski, którego twórczość zainspirowała mnie do swoistej "reaktywacji" po ponad 1,5 rocznej przerwie spowodowanej moją niedyspozycją twórczą oraz kompletnym brakiem pomysłów na dalsze prowadzenie bloga.
Jak chcecie to mnie zabijcie, najlepiej śmiechem :)

Zatem...Długo mnie nie było, ale jestem....cytując klasyka ;)!



ELMJUZIK: Witaj aqmoolator!

AQ: Witam serdecznie :)

ELMJUZIK: Na wstępie dziękuję Ci serdecznie,w imieniu własnym jaki i czytelników bloga, że zechciałeś opowiedzieć o sobie i o swojej twórczości.

AQ: To ja dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam na początek Ciebie i Czytelników, którzy jak ja 
(mam nadzieję) czekali na jego powrót. I cieszę się ogromnie, że blog się reaktywuje, bo bardzo brakowało mi tego miejsca. Zaglądałem tam często żeby poczytać o tym czego warto posłuchać:)

ELMJUZIK: Komponujesz muzykę elektroniczną, skąd u Ciebie
zainteresowanie właśnie tym konkretnym gatunkiem?, jak długo tworzysz muzykę?

AQ: Nie będę oryginalny i powiem, że zaraził mnie J.M.Jarre. A właściwie magnetofon szpulowy siostry mojego przyjaciela z lat młodzieńczych, na którym miała nagraną płytę "oxygene" tegoż muzyka. Płytę, którą katowaliśmy przy każdej okazji. Kiedy usłyszałem po raz pierwszy te dźwięki to zwyczajnie nie mogłem spać! W uszach ciągle brzmiały mi te cudowne pady, leady i arpeggia. To była magia. Potem odkryłem M.Oldfielda. Nieco później Kraftwerk i naszych rodzimych wykonawców; M.Bilińskiego, J.Skrzeka (ależ on wycinał te solóweczki!) W.Komendarka ( zupełnie przypadkiem kupiłem winylową płytę "promenada" z elektronicznymi wersjami utworów muzyki klasycznej i się w niej zakochałem ) Potem wszystko co było na topie w latach 80. Od Depeche Mode do Madonny. Wtedy niemal każdy grał na syntezatorach a ja chłonąłem to wszystko.
Jak długo komponuję? Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo "coś mi w duszy gra" od kiedy pamiętam. Zawsze coś pod nosem nuciłem. A tak poważniej zacząłem to robić na początku lat 90 po powrocie z wojska. Potem był pierwszy klawisz - Yamaha sy55, później qs300 i komputer. Od roku 2001, kiedy odkryłem fruityloops'a wszystko nabrało "kształtu". Do dziś temu właśnie programowi jestem wierny.



ELMJUZIK: Każdy twórca ma swoje ulubione "narzędzia pracy",jakich instrumentów używasz podczas komponowania, czy są to rozwiązania sprzętowe, czy może software? A może korzystasz z połączenia instrumentów "żywych" i wirtualnych?

AQ: Pośpieszyłem się i zdradziłem co nieco wcześniej. Został mi już tylko qs300 Yamahy, który służy za klawiaturę dla instrumentów wirtualnych. Właściwie tylko z nich korzystam. Moim DAW'em jest FLStudio 11. I cała kolekcja sampli ( głównie z Estrady i Studio, którą kupuję od lat ) oraz instrumentów i wtyczek VST. Do moich ulubionych należą ; Synth1, TyrellN6, MinimogueVa, instrumenty od Elektrostudio, SQ8L cz Podolski ( nie wyobrażam sobie życia bez nich ) mam kilka komercyjnych z EiS i takich, które udało mi się kupić jako okazje w czasie wyprzedaży i sezonowych obniżek ( jak z3ta+ czy Spire ) Ciągle coś zasysam ze stron z oprogramowaniem dla muzykantów. Testuję i jak coś mi się podoba, to zostawiam. Dziś nie jest to żadnym problemem a i ceny bywają bardzo przystępne. Tak, że właściwie tylko soft.

ELMJUZIK: Jakie są Twoje inspiracje i czym jest dla Ciebie tworzenie muzyki?

AQ: Inspiracje? Głównie muzyka lat 80. Nie wiem dlaczego, ale niemal wszystko co wtedy powstało ma w sobie coś wyjątkowego. Unikalnego. Jakąś taką duszę. To ogrom wrażeń jakie mam słuchając Yazoo czy Koto. Oldfielda, Genesis czy TanityTikaram. Oj, sporo tego. Wszystko może być inspiracją. Nawet otoczenie, na które zwykle nie zwracamy uwagi. Miałem kiedyś taką fazę, że zrodził mi się w głowie pomysł na jeden z utworów podczas jazdy pociągiem:) tak fajnie stukały koła i skrzypiał skład, że pogwizdywałem sobie różne "melodyjki" do rytmu i tak powstał "elektrowóz". No ale chyba każdy ma takie chwile :) Tworzenie muzyki to dla mnie ... nie chciałbym zabrzmieć zbyt patetycznie ... ale to taka podróż. Czasem mając w głowie pomysł, zaczynam od linii basu i perkusji, a potem zamykam oczy i myślę; z czym mi się to kojarzy? Wiesz, jest tak, że pady mogą brzmieć jak szum fal, albo jak lekki wiatr w górach. arpy mogą być deszczem albo stukotem kół. Czasem pierwsza rodzi się melodia. Nie mam schematu. To się nieraz dzieje jakby samo;)

ELMJUZIK: Ile nagrałeś do tej pory utworów, albumów muzycznych, czy można ich gdzieś posłuchać lub kupić?, np: w sieci...

AQ: Nie liczę. Naprawdę. Nigdy nie czułem potrzeby katalogowania, liczenia czy systematyzowania w jakikolwiek sposób. Nie wiem ile tych kompozycji powstało. Może 60, może 150 ;) Te, które uznam za skończone, zamknięte i warte zaprezentowania po prostu umieszczam w sieci. I jestem do tego stopnia roztrzepany, że znaleźć je można na kilkunastu serwerach. Najwięcej na soundcloud i jamendo. Reszta jest dla mnie zagadką. Co do albumów, to są trzy. Coś co udało mi się jakby scalić w całość. "jutro będzie lepiej", "trzej elektrycerze" - obie na jamendo - oraz "retromantyk" na soundcloud. Reszta to pojedyncze kompozycje.




ELMJUZIK: Czy występujesz dla szerszej publiczności, czy raczej koncentrujesz się na komponowaniu w studio?

AQ: Nigdy właściwie nie występowałem na żywo. Nie licząc wesel, na których grałem jako klawiszowiec, ale repertuar był daleki do moich fascynacji:) W młodości miałem za sobą epizod w punkowej kapeli. I to wszystko. Gram w domu i tu się wszystko dzieje.

ELMJUZIK: Wolisz pracować sam nad muzyką, czy może już kiedyś zdarzyło Ci się uczestniczyć w "kolaboracji" artystycznej?

AQ: Wolę pracować sam. Choć zdarzyło mi się "kolaborować". Nawet pomagałem w aranżowaniu kompozycji jednego z moich kolegów, ale z tego co wiem nigdy nie udało się tego wydać. W każdym razie było to niezłe doświadczenie. Dowiedziałem się, że nie każdy ( czyli ja ) nadaje się do współpracy:)



ELMJUZIK: Co sądzisz o "pozycji" muzyki elektronicznej w obecnej rzeczywistości, czy uważasz, że jest zapotrzebowanie wśród szerszej publiczności na taką muzykę?

AQ: Mam nadzieję, że jest. Gdzieś jakby zniknęła ta klasyczna elektronika. Strasznie szkoda. Bo taka muzyka pobudza wyobraźnię. Uspokaja. Wzrusza. Niesie w sobie ogromny ładunek emocji. Niedawno przeczytałem słowa jednego z rodzimych muzyków, że el-muza się skończyła. Wszystko w niej powiedziano i każdą ścieżkę odkryto. Nie ma sensu wracać na tę drogę. Nie zgodzę się i już! Muzyka elektroniczna przeżyje jeszcze drugą młodość. Wystarczy posłuchać tego co robią ludzie skupieni wokół nurtu new retro wave. Myślę, że większości w końcu znudzi się "łupanka" jakiej pełno w stacjach radiowych i znów dadzą się ponieść - między innymi - tej klasycznej elektronicznej mieszance.

ELMJUZIK: Twoje muzyczne plany na przyszłość?

AQ: Oj:) byle nie brakło chęci. I tej radochy jaką ciągle mam. Planów nie snuję. Muzyka to dla mnie odskocznia. Nie sposób na życie, ale jego ważna część.
Uwielbiam "marnować czas" przy klawiszach :)



ELMJUZIK: Dziękuję Ci serdecznie za miłą rozmowę! Z pewnością nie raz jeszcze będę powracał na blogu do Twojej wspaniałej twórczości!

Miejsca w sieci gdzie można posłuchać muzyki AQMOOLATOR:

soundcloud.com/aqmoolator

www.jamendo.com/pl/artist/336618/aqmoolator

Kanał YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCwR2TK3IxFAUR2fyNyaq1JA/videos

Zapraszam Elmjuzik!

czwartek, 30 lipca 2015

Elmjuzik - Reaktywacja!!!

Witam wszystkich fanów i sympatyków dobrej muzyki elektronicznej. Po długiej przerwie, reaktywuję bloga - już niebawem pierwszy post - wywiad!

Pozdrawiam. ELMJUZIK

Noc w operze - Józef Skrzek!

Ten album to motywy z oper komicznych Mozarta w aranżacji na syntezatory Mooga. Muzyka ze spektaklu teatralnego, 1983. Album dostępny do przesłuchania i nabycia pod adresem:

http://skrzek.bandcamp.com/album/noc-w-operze

Józef Skrzek (ur. 2 lipca 1948 w Siemianowicach Śląskich-Michałkowicach[1][2]) – polski multiinstrumentalista, wokalista i kompozytor,
Od najmłodszych lat pobierał lekcje gry na fortepianie. W 1967 ukończył Średnią Szkołę Muzyczną w Katowicach w klasie fortepianu (drugi instrument – skrzypce).

W 1969 rozpoczął swoją karierę od tria Mariolaine & Swinging Soul Corporation, które towarzyszyło wokalistce z Indonezji Mariolaine. W tym samym czasie współpracował już z grupą Breakout oraz z mało znanymi grupami śląskimi Ślężanie i Ametysty.

Na początku 1970 został oficjalnie stałym członkiem zespołu Breakout, który wspomagał grając na pianinie, gitarze basowej oraz śpiewając. Wraz z zespołem nagrał płytę 70a. Po kłótni z Józefem Hajdaszem, podczas meczu piłkarskiego, opuścił zespół w grudniu 1970.

Już w kolejnym roku założył zespół Silesian Blues Band, w którym poza nim grali Apostolis Anthimos (gitara) i Jerzy Piotrowski (perkusja). W latach 1972-1973 trzej muzycy współpracowali z Czesławem Niemenem, Helmutem Nadolskim i Andrzejem Przybielskim pod nazwą Grupa Niemen, nagrywając kolejno albumy:
Strange Is This World (1972)
Ode to Venus (bez udziału Nadolskiego i Przybielskiego) (1973)
Niemen Vol. 1 i Niemen Vol. 2 (oba albumy połączono w reedycji CD jako "Marionetki") (1973).

W 1974 reaktywował zespół Silesian Blues Band, który został przemianowany na SBB. W 1980 grupa rozpadła się, a Skrzek rozpoczął karierę solową (LPs:Pamiętnik Karoliny, Ojciec chrzestny Dominika, Ogród Luizy, Józefina itd). Przez następne lata zajmował się tworzeniem muzyki teatralnej i kościelnej, jednak co jakiś czas łączył się z muzykami tworząc na krótko zespoły bez większej historii, lub reaktywował SBB i występował okazjonalnie na różnych festiwalach. W 1993gościnnie współpracował z zespołem KAT przy nagrywaniu albumu Ballady, grając na fortepianie.

Muzyk zaprzyjaźniony jest z michałkowicką Szkołą Podstawową numer 13, gdzie często gra i śpiewa podczas różnych uroczystości.

W 2008 został laureatem Cegły Janoscha, nagrody przyznawanej przez czytelników katowickiego wydania Gazety Wyborczej za rozsławianie Górnego Śląska.

Często współpracuje z reżyserem Lechem Majewskim, z którym stworzył utwory muzyczne do filmów Majewskiego: "Pokój saren", "Wojaczek", "Angelus" oraz "Młyn i krzyż".

30 czerwca 2012 o w Bydgoszczy odbyła się premiera pierwszego polskiego opartego na zasadach Teatru Tworzenia, awangardowego oratorium "Terrarium"; autorstwa Józefa Skrzeka i Jarosława Pijarowskiego.


Polecam serdecznie ELMjuzik!

wtorek, 2 września 2014

Core of pleasure by polish electronic music

Kompilacja ciekawa jak interesujący i tajemniczy potrafi być głęboki ocean. Mieszanka stylów zabiera słuchacza w intrygującą podróż do jądra polskiej sceny muzyki elektronicznej.

To wyjątkowy zestaw dźwiękowych pejzaży, od klasycznych brzmień szkoły berlińskiej, przez iskrzący, bogaty, klimatyczny ambient, do wzniosłych, wręcz epickich kompozycji.

Płyta zawiera dziewięć wyjątkowych utworów, na pewno znajdziesz w niej przyjemny, energetyczny odpoczynek i zastrzyk pozytywnej energii na kolejny dzień!

Artyści uczestniczący:

- Dieter Werner
www.facebook.com/pages/Dieter-Werner/362713344387
- Konrad Kucz
www.kucz.net
- Dorian Przystalski
www.dorian.art.pl
- Endorphine
www.jamendo.com/pl/artist/7003/endorphine
- DigitalSimplyWorld
pl-pl.facebook.com/pages/DigitalSimplyWorld/125165617493851
- Vanderson
www.facebook.com/Vandersongroove
- Jakub Fijak
jakubfijak.el-stacja.pl/wp/
- Przemysław Rudź
przemyslawrudz.bandcamp.com
- Wojciech Wszelaki
wszelaki.blogspot.com

Mastering ( the volume level ): Dorian Przystalski
Okładka: Dominika Długosz

Podziękowania dla: Dominiki Długosz za piękny projekt okładki, dla Doriana Przystalskiego za poświęcony czas i zaangażowanie w remastering materiału, dla DigitalSimplyWorld za ideę całego projektu!

https://coreofpleasure.bandcamp.com/releases

Zapraszam serdecznie! ELMjuzik

poniedziałek, 5 maja 2014

Sylwetki twórców - Maadraim

Fontanna - Zdjęcie
autorstwa Maadraim
Witam. W dzisiejszym poście, chciałbym przedstawić wam twórczość dość enigmatycznej postaci polskiej el-sceny, a mianowicie chodzi o Maadraim. Wszystko czego można dowiedzieć się o twórcy znajdziecie na jego stronie internetowej pod adresem: http://maadraim.itos.pl/

Ja chciałbym się w swoim poście skupić na działalności muzycznej Maadraim, która wydaje mi się wyjątkowo interesująca i godna zauważenia a przede wszystkim skomplementowania!

Maadraim tworzy głównie muzykę elektroniczną, ale nie tylko. Wśród jego twórczości można odnaleźć, i utwory o charakterze religijnym, utwory dla dzieci, kompozycje muzyczne o charakterze okazjonalnym. To wszystko świadczy o tym, iż muzyk ten jest bardzo wszechstronnym twórcą i nie ogranicza swojej działalności li tylko do jednego gatunku muzycznego, lecz eksploruje różne "pola" na gruncie muzycznym.

Ponieważ na blogu skupiamy się głównie na muzyce i to tej zwanej potocznie elektroniczną, chciałbym się skłonić nieco bardziej w kierunku twórczości Maddraim własnie w w/w gatunku muzycznym. A kilka z jego albumów jest naprawdę godnych przesłuchania i bardzo dogłębnego zapoznania się z ich muzycznym przekazem.

Jednym z takich albumów jest "Wymiar magicznej tęczy" (który jakiś czas temu recenzowałem na blogu), lub nagrany niedawno album pt: "Tajemniczy obrońcy ludzkości", bardzo ciekawym zabiegiem artystycznym jest również wydawnictwo pt: "Sektor wyczarowanych gier" - gdzie twórca "bawi" się muzyką o charakterze cyfrowej muzyki rozrywkowej korzeniami sięgającej lat 90-tych.

Albumy, które należy przesłuchać są dostępne również na stronie artysty w serwisie BandCamp, http://maadraim.bandcamp.com/

Wszystkich albumów na stronie www artysty doliczyłem się trzynastu - co świadczy o tym, że Maadraim jest nie tylko niezwykle "płodnym" artystą ale również pełnym ciekawych i "uwodzących słuchacza" pomysłów i realizacji swojego muzycznego widzenia rzeczywistości.

Wszystkich fanów spokojnego i magicznego grania elektronicznego, serdecznie zapraszam i zachęcam do bliższego spotkania z muzyką Maadraim.Warto!

ELMjuzik

P.S Jako logo artykułu wykorzystałem jedno ze zdjęć autorstwa Maadraim.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Cosmic ocean - first contact! DigitalSimplyWorld

Witam serdecznie wszystkich czytelników mojego skromnego bloga muzycznego. Dzisiaj pragnę zaprezentować Wam najnowszy album polskiego twórcy muzyki eksperymentalnej i elektronicznej, znanego nam pod pseudonimem DigitalSimplyWorld. Sam twórca o swoim nowym albumie pisze tak: "Zapraszam na surową i momentami dynamicznie relaksacyjną elektroniczną muzykę bez eksperymentu z dźwiękiem. Wręcz ciosana jest soczyście. 
Słuchającym klasyczne brzmienia proponuję dwa utwory. Pierwszy "The March of the Victory. First Step" sekwencyjno - ambientowy uzdrawiacz. Wyzwala umysł, pulsując, wspina się na kolejne poziomy sekwencyjnej wibracji www.youtube.com/watch?v=qoEnrYrNC7c
Druga propozycja to "The Last Match", hipnotyzująca sekwencyjność jak znalazł do zanurzenia się w muzyce elektronicznej i oczywiście w gwiazdach. Podobno widać więcej i wyraźniej ;) przez wyobraźnię, którą uruchamia.
Bonusem w płycie jest teledysk do jednego z utworów, gdzie zobaczycie jego "narodziny". Namawiam do wyjścia ze studia pełnego elektromagnetycznego smogu i nagrywania muzyki pod gwiazdami.

Jak widać, bez zbędnego "zadęcia" oraz filozofowania ten ciekawy twórca serwuje nam po raz kolejny kawałek swojej muzycznej wizji. Czy jest ona "soczyście wyciosana" :) ?, miałem okazję przekonać się o tym fakcie osobiście na jakiś czas przed oficjalną premierą wydawnictwa.

Co wyszło z przekonywania się? O tym chcę właśnie napisać teraz. 

Cały album to około 40 minut muzyki elektronicznej osadzonej w dość "mrocznym" klimacie "surowej" elektroniki, ocierającej się swoim ogólnym wyrazem artystycznym o instrumentalne dokonania w stylu Depeche Mode, gdzieniegdzie pobrzmiewają również echa Vangelisa (np: tytułowy utwór pt: "First Contact"), to może tak krótciutko jeśli chodzi o moje osobiste skojarzenia z muzyką innych artystów. Sam album, jest skonstruowany w sposób przemyślany, prowadzi słuchacza z jednej muzycznej przestrzeni w kolejną "przestrzeń", i nie pozwala nawet na chwilę oderwania od siebie i utraty tej "równowagi" w mrocznej przestrzeni jaka napędza tą "maszynę dźwięków" rodem z nieogarnionego i zimnego kosmosu. 

Środki artystycznego wyrazu jakich używa tutaj kompozytor wydają się nader skromne i użyte w sposób przewidywalny, co w ogóle nie rzutuje w negatywny sposób na bardzo wysoką jakość artystyczną całości tego "elektronicznego dziełka", jakie miałem przyjemność przesłuchać już wielokrotnie, zanim skleciłem tych kilka słów. 

Reasumując, każdy słuchacz, który ceni sobie innowacyjność, pomysł i niebagatelne klimaty jakie można znaleźć (niestety już coraz rzadziej) w muzyce elektronicznej, powinien jak najszybciej zapoznać się z tym albumem i postarać się zrozumieć wizję autorskiej muzyki elektronicznej wg. DigitalSimplyWorld, która mnie osobiście przekonuje ogromnym talentem i pomysłowością twórcy, ponieważ słyszę je w każdym z jego kolejnych albumów coraz wyraźniej i dobitniej. 

Jak dobrze, że mamy takie perełki na naszej rodzimej scenie elektronicznej!!! 

Uważam, że równie bardzo ważny podkreślenia jest fakt, iż artysta posługuje się nader skromnymi środkami technicznymi do realizacji swoich albumów, co stoi niejako w opozycji do swoistego "trendu" ostatnich lat, gdzie ogromna "rzesza" tzw: el-muzyków popadła w swoisty "fetyszyzm", "obstawiając" się wręcz "górami i tonami", różnego rodzaju elektronicznych zabawek, przeznaczonych do kreacji dźwięku na wszystkie możliwe sposoby! 

Myślę, że to swoista "emocjonalna plaga" w czasach kiedy wystarczy dosłownie jeden komputer aby stworzyć prawdziwe dzieło muzyczne! Jeden komputer oraz talent...

Bo muzykę i sztukę czyni talent, "iskra boża", którą posiadają szczęśliwie tylko nieliczni.

DSW to artysta dzięki, któremu nie zwątpicie w fakt, iż w muzyce elektronicznej powiedziano już wszystko, a z kolejnych wydawnictw jakie się pojawiają wieje tylko nudą i dźwiękami, które słyszeliśmy już 1000 razy i znamy "do wyrzygania"! 

Z muzyką DigitalSimplyWorld, to Wam nie grozi! 

Oczywiście do wielu aspektów realizacyjno, wykonawczo, brzmieniowych można było by się doczepić - ale są one w moim mniemaniu tak mało istotne w całości muzycznej esencji "Cosmic ocean...", że nie powodują swoistej analizy i zaburzenia stężenia endorfin w "fizis" podczas spotkania z muzyką DigitalSimplyWorld!

Największym "mankamentem" albumu w moim odczuciu są tytuły kompozycji - pretensjonalne i oklepane. Więcej grzechów nie pamiętam a Was szanowni słuchacze zapraszam na wykwintne "elektroniczne danie", którego smak będzie pamiętać jeszcze długo po "skonsumowaniu" tej muzyki.

Albumu można posłuchać jak i pobrać na stronie DigitalSimplyWorld pod adresem: https://digitalsimplyworld.bandcamp.com/album/cosmic-ocean-first-contact




Polecam ELMjuzik!

piątek, 4 kwietnia 2014

HYPERCUBE - nowy album Doriana Przystalskiego!

Witam. Po dłuższej przerwie zapraszam serdecznie na spotkanie z polską muzyką elektroniczną. Tym razem pragnę przedstawić Wam nowy album Doriana Przystalskiego - naszego rodzimego Twórcy muzyki elektronicznej. Album "HYPERCUBE" zawiera siedem kompozycji osadzonych w klasycznym elektronicznym entourage. Od pierwszych dźwięków autor wprowadza słuchacza w klimat takiej nazwałbym "klasycznnie współczesnej" muzyki elektronicznej ponieważ słychać w niej inspiracje muzyką Schillera czy Enigmy, znajdziemy w niej również pewne elementy elektronicznego tła w stylu JMJ (jak np: tzw "kosmiczne efekty dźwiękowe"). Elementem spajającym całość albumu są w moim odczuciu przeróżne sekwencje arpegiatora, które przewijają się przez większość kompozycji na "HYPERCUBE".

A teraz...moja subiektywna ocena poszczególnych utworów:

"Tesseract", powoli aczkolwiek uporczywie "wbija" słuchacza w klimat całego albumu, "Penteract", to dużo dużo elektronicznego dobra, ładna solówka i sposób w jaki została zagrana (nieco improwizowany) , przypomina mi wspaniały utwór Doriana z 2003 roku pt: "Aurora Borealis", który osobiście uważam, za jeden z topowych współczesnych polskich utworów el!!! Utwór trzeci, w mojej ocenie to najsłabsza pozycja w całości.

A dalej jest tylko już lepiej i wspaniale! "Hepteract", pięknie skonstruowana, stonowana muzyka elektroniczna nawiązująca do najlepszych wzorców światowych, "Octeract", "Enneract" i "Dekeract", to prawdziwy kunszt i pietyzm w tworzeniu muzyki. Napiszę bardzo krótko, to po prostu trzeba usłyszeć!, ponieważ opisywanie tych perfekcyjnych kompozycji mija się chyba z celem?!

Oczywiście malkontenci powiedzą, to jest przewidywalne i szablonowe - a ja powiem....i co z tego?!!!! Mi to nie przeszkadza, a wręcz lubię właśnie tak skonstruowaną muzykę! Reasumując...

Album "HYPERCUBE" w mojej skromnej opinii to najlepsza pozycja w całym dorobku artystycznym Doriana Przystalskiego.Całość jest bardzo spójna muzycznie i klimatycznie. Oczywiście jest  i parę słabszych momentów na płycie, ale w przeważającej części utrzymuje on bardzo wysoki poziom artystyczny, jest piękny i otulony w swego rodzaju muzyczny spokój oraz dojrzałość. Zatem z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wczorajszy wieczór spędziłem przy artystycznie wysokiej jakości muzyce elektronicznej rodem z Polski!

"HYPERCUBE" nie męczy, nie jest jednowymiarowy, jest za to ciekawy aranżacyjnie i słyszę w nim Twórcę oraz fakt, że nie jest to szczęśliwie przypadkowy zbiór dźwięków (bo akurat mi automat zagrał fajną sekwencję!) dodaje jeszcze większej wartości tej muzyce. W twórczości Doriana słychać pomysł na muzykę i formę przekazu! A przy okazji, nasunęły mi się  uwagi natury stricte technicznej. Podczas odsłuchu "HYPERCUBE" odniosłem wrażenie, że w pewnych momentach głośności poszczególnych instrumentów w miksie, nie są dobrze dobrane?

Jednak to zbyt mały szczegół, który tak naprawdę nie jest w stanie zburzyć bardzo pozytywnego obrazu całości, jaki mam po wysłuchaniu albumu "HYPERCUBE".

Polecam ten album wszystkim fanom, dobrej muzyki elektronicznej!!! A autorowi dziękuję za przedpremierową możliwość posłuchania HYPERCUBE!, która sprawiła mi dużą przyjemność, co ostatnimi czasy nie zdarza mi się praktycznie w ogóle podczas słuchania el-muzyki! Dzięki Dorian!

Albumu możecie posłuchać i nabyć za wyjątkowo atrakcyjną cenę tutaj: 


sobota, 1 lutego 2014

Robert Kanaan - Robotage!

Album powstał z inspiracji "Bajek Robotów" słynnego polskiego pisarza science - finction, myśliciela, Stanisława Lema. Wyobraźmy sobie odległą przyszłość. Ziemię posiadły roboty... Chodzą do przedszkola, do szkoły, uczą się liczyć, dorastają, podróżują, chodzą do klubów, zakochują się, marzą.... stają się ludźmi. Ten niepublikowany dotychczas zbiór nagrań z lat 2001 - 2002 jest być może najbardziej "elektronicznym" z szerokiego dorobku Roberta Kanaana... Historia może być zabawną, alternatywną wizją przyszłości i robotyki, ale także można ją znać za głębsze pytanie o naturę intelektu.

Adres: http://robertkanaan.bandcamp.com/album/robotage

Zapraszam serdecznie do posłuchania tego bardzo interesującego wydawnictwa! ELMjuzik

piątek, 31 stycznia 2014

Super Girl & Romantic Boys - czyli: New Romantic po Polsku!

Tym razem pragnę zaprezentować wam moi drodzy czytelnicy, kolejny Polski zespół, który nie osiągnął spodziewanego sukcesu komercyjnego, choć gwoli prawdy należy przyznać, że są niesamowici i oryginalni!!! Super Girl & Romantic Boys byli jednym z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie muzycznej przełomu wieków. Nawiązywali do lat osiemdziesiątych, zanim to się stało modne, i to też nie kopiując bezmyślnie najpopularniejsze zachodnie zespoły tamtej dekady (co obecnie jest nagminne), lecz czerpiąc garściami z obciachowego, lokalnego podwórka. Z informacji do jakich udało mi się dotrzeć zespół obecnie się reaktywował i zaczyna koncertować w kraju. Poniżej prezentuję kilka teledysków grupy. Niesamowite klimaty New Romantic-Synth Pop-New wave lat 80-tych w polskim wydaniu!
Wydawnictwo podsumowujące dotychczasową działalność Super Girl & Romantic Boys pt: "Miłość z tamtych lat", można kupić pod adresem: http://seeyousoon.pl/produkt/22107



Polecam serdecznie! ElMjuzik 

piątek, 10 stycznia 2014

KAMP! by KAMP! Polski SynthPop w natarciu!

Kamp! - to rodzimy zespół muzyczny, który powstał w 2009 w Łodzi. Zapewne wielu z was zna już tą grupę i jej muzykę, która moim zdaniem oscyluje gdzieś pomiędzy New Romantic a Synth Pop z lat 80-tych XX wieku. Utwory są zrealizowane profesjonalnie i brzmią zgodnie z panującym obecnie trendem w muzycznym świecie mainstreamu. Muzycy z KAMP! nie mają się czego wstydzić bo ich debiutancki album pt: "KAMP" to produkcja na poziomie światowym! Jak każda muzyka może się podobać bardziej lub mniej. Nie jest ona nowatorska ani odkrywcza (patrz np: The New Division), oraz ma silne tendencje "komercyjne", jednak nie do końca jest komercyjną papką - a to już sztuka! Poniżej najnowszy teledysk grupy pt: "MELT".



W moim subiektywnym odczuciu, KAMP ma wielkie szanse na trwałe i mocne zaistnienie w świadomości dużej ilości odbiorców nieco bardziej wyrafinowanej i nowoczesnej odmiany muzyki opartej na brzmieniach elektronicznych a sięgającej bez skrępowania, do dobrych tradycji muzyki New Romantic i SynthPop lat 80-tych.

W serwisie SoundCloud po adresem: https://soundcloud.com/kampmusik możecie posłuchać najnowszych nagrań KAMP! Polecam!


ElMjuzik

środa, 8 stycznia 2014

Digital Simply World - Tout Devient La Musique (Remaster - Reedycja). Podziwiamy dźwięk!

DigitalSimplyWorld - Reedycja ambientalnych podróży z dźwiękiem poddanym tajemniczym zabiegom zwanym potocznie masteringiem, przez profesjonalne studio dźwiękowe ze stolicy i mistrza magii obróbki i "podkręcania" dźwięków nazywanego w branży "AS"! Coś mi to mówi - a wam? Polski Superman od dźwięków! Teraz już calkiem poważnie - album artysty został poddany "wydajnej przeróbce", i teraz prezentuje się wyśmienicie! Słuchając wydawnictwa, mam wrażenie, ze dźwięk mnie totalnie otacza, a każdy szczegół brzmieniowy jest niesamowicie wyraźny, rozmieszczenie poszczególnych elementów brzmieniowych jest perfekcyjne i w efekcie tych zabiegów muzyka DSW zyskala "nowe życie" - musicie koniecznie tego posłuchać!!!!

http://digitalsimplyworld.bandcamp.com/album/tout-devient-la-musique

A oto co sam autor mówi o swojej muzyce: "Podobno eksperyment w muzyce już nie ma prawa bytu, podobno się wyeksploatował, bo wszystko już było.Tak nie jest. Jestem skłonny napisać nową definicję eksperymentu muzycznego. Czy to jest ważne? Tak. Tylko w taki sposób można zrobić krok dalej w szukaniu tzw nowej muzyki. Obecnie uważam, że eksperymentem jest obalanie lub udowadnianie paradoksów w muzyce! Podobno muzyka nie istnieje bez muzyki? To wygląda na bluźnierstwo! Czy można improwizować jednocześnie tego nie czyniąc?! Kolejny paradoks. Właśnie borykając się z takimi problemami i podobnymi jesteśmy zrobić krok w poszukiwaniach czegoś nowego w muzyce . Apel do wszystkich eksperymentujących muzyków, twórzcie muzyczne paradoksy a później z nimi "walczcie" a eksperyment nadal będzie żywy i owocny. "

"Tam gdzie muzyka zamienia się w wibrację, zaczynają się odmienne stany świadomości.
Trzeba dużej uwagi by nie przekroczyć pewnych granic. Jeszcze większej by te granice przesuwać.
Sprostać temu wyzwaniu jest co najmniej tak trudne jak budowa domu z suchego piasku. "

Polecam! ELMjuzik

piątek, 3 stycznia 2014

Czas na Synth Pop z kraju nad wisłą! Panie i Panowie - Half Light!

Witajcie. Tym razem będzie bardziej synth popowo i tanecznie. Chciałbym przedstawić wam najnowszy album polskiej grupy HALF LIGHT pt: "Black Velvet Dance. Remixes". HALF LIGHT to trójka muzyków, grająca autorską odmianę muzyki synth pop - co na polskiej scenie muzycznej jest zjawiskiem dość rzadkim, by nie powiedzieć incydentalnym - tym bardziej godnym zauważenia! Wyżej wspomniane wydawnictwo to nie pierwsza płyta w dorobku grupy (dyskografię zespołu znajdziecie tutaj), lecz tym razem w nieco innej stylistyce niż dotychczas, ponieważ są to utwory grupy przerobione, czy zmiksowane na nowo w stylistyce którą ogólnie można nazwać "dance", choć moim zdaniem to nie do końca trafne określenie. Sami członkowie zespołu podkreślają jednak wyraźnie, że najlepszym miejscem do słuchania ich albumu jest - no własnie, parkiet klubu muzycznego :) A więc konkluzja jest prosta - to muzyka taneczna. I niech tak będzie i niech tak zostanie! Osobiście po wysłuchaniu albumu, mam bardzo pozytywne wrażenia (choć tancerz ze mnie żaden :)), to bardzo profesjonalna produkcja muzyczna! Generalnie w życiu nie tańczę jak mi zagrają, to jednak podczas seansu z muzyką HALF LIGHT, nóżka mi chodziła w takt dźwięków, które sprawnie i z polotem zrealizowali remikserzy. Zachęcam wszystkich i zapraszam do zapoznania się z tym albumem, oraz z całym dorobkiem grupy HALF LIGHT! Muzyki zespołu możecie posłuchać tutaj oraz zakupić ją jako pliki, i CD.

Na kanale YouTube możecie posłuchać całości albumu - wideo poniżej.

Profil zespołu na facebook: https://www.facebook.com/halflightpl?fref=ts Znajdziecie tam wszystkie najnowsze informacje na temat działalności grupy, newsy, muzykę oraz miejsca i terminy koncertów!
Polecam serdecznie! ElMjuzik

czwartek, 2 stycznia 2014

Legenda powraca! - Seria audycji Jerzego Kordowicza! Wspierajmy kulturę!!!!

Dzięki pewnej znajomej osobie, dowiedziałem się o wspaniałym projekcie CROWDFUNDING, w który warto zainwestować, ponieważ to nasza kulturalna spuścizna narodowa! I czem prędziej śpieszę podzielić się z wami tą informacją! Na stronie internetowej portalu WSPIERAM KULTURĘ powstał projekt, dzięki któremu możliwy jest powrót na antenę radiową audycji Jerzego Kordowicza, ale żeby to było możliwe potrzebne są środki finansowe na zorganizowanie cyklu takich audycji! Poniżej (za portalem WspieramKulturę.pl - autor Borys Kozielski) przedstawiam cele i założenia tego projektu!

"Muzyka Elektroniczna
Zbieramy pieniądze na sfinansowanie serii audycji Jerzego Kordowicza.

Kim jest Jerzy Kordowicz?
Dziennikarzem muzycznym, realizatorem, najwybitniejszym znawcą muzyki elektronicznej w Polsce. Od 1977 do 2010 roku prowadził audycje w Polskim Radiu. Później dzięki wsparciu Narodowego Centrum Kultury zrealizował serię 33 audycji pod nazwą "Tragarze Syntezatorów" emitowanych w Radiu Wnet.

Dołącz do nas!
Słuchacze nie mogą się pogodzić z brakiem jego audycji. Jeśli jesteś jednym z nas możesz ufundować sobie i innym kolejną serię audycji poświęconych muzyce elektronicznej. W końcu audycje są dla słuchaczy i dla nich mają większą wartość niż dla instytucji. Uzbierane pieniądze pozwolą na wyprodukowanie i udostępnienie do pobrania audycji na stronie internetowej w formie podkastów w plikach mp3 wysokiej jakości (320 kbps).

12 jednogodzinnych audycji
które będą publikowane jako podkasty w miesięcznych odstępach. Jeśli suma uzbieranych pieniędzy przekroczy wyznaczony limit audycji będzie proporcjonalnie więcej.

Ile potrzebujemy?
Do realizacji audycji potrzebne jest studio radiowe, realizator, strona internetowa z informacjami i audycjami. Chcemy ozbireać pieniądze potrzebne na wyprodukowanie 12 godzinnych audycji.
Honorarium dla realizatora (nagranie, montaż i miksowanie) 250 zł x 12 3000 zł
Wynajęcie studia 100 zł x 12 1200 zł
Honorarium dla autora audycji Jerzego Kordowicza 250 zł x 12 3000 zł
Opracowanie strony internetowej, elementów identyfikacyjnych grafiki i programowanie skryptów, które obsłużą użytkowników całego projektu to koszt około 1500 zł

Razem to 8700 zł
Prowizja dla portalu wspieramkulture.pl (11%) 1075 zł

Suma do uzbierania 9775 zł

To pierwszy taki projekt
w którym otwiera się możliwość współfinansowania przez odbiorców, słuchaczy ich ulubionej audycji. Sukces akcji zalezy od aktywności każdego z nas. Jeśłi znasz kogoś, kogo interesuje muzyka elektroniczna, wykonawcy lub audycje Jerzego Kordowicza koniecznie rozpowszechnij informacje o możliwości wsparcia. Dla uczestników, którzy zdecydują się na większe wspracie proponujemy unikatowe i niezwykłe nagrody i prezenty. Zerknij na listę. Niekoniecznie musisz znać upodobania swoich znajomych na fecebook i innych portalach społecznościowych, po prostu podziel się z nimi wszystkimi linkiem do projektu Serii audycji Jerzego Kordowicza. Im szybciej uzbieramy potrzebne pieniądze tym szybciej powstaną audycje. Określiliśmy czas zbierania pieniędzy na 60 dni, ale jeśli uda się uzbierać pełną kwotę wcześniej, przystąpimy do pracy niezwłocznie.

Od pomysłodawcy
Od lat obserwuję rynek audycji radiowych w Polsce i żal mi tych minut, godzin i lat, które w radiu tracone sa na mierne produkcje i słabej jakości audycje. W pogoni za słupkami słuchalności uśredniają się do poziomu brzęczydełka, którego jedynym zadaniem jest przemycić do naszej podświadomości przekaz reklamowy. Niestety ta choroba dotknęła także radia publicznego, które rezygnuje z audycji promujących kulturę wyższą. Żyjemy jednak w świecie nowych możliwości i od nas zależy przyszłość mediów. Media głównego nurtu pozostawmy dla tych, którym to odpowiada. Róbmy swoje i wspierajmy to czego potrzebujemy, czego nam brakuje i co dla nas jest wartościowe. Pokładam wielkie nadzieje w finansowaniu społecznościowym ważnych i potrzebnych audycji radiowych. Wierzę, że jeśli tylko informacja dotrze do zainteresowanych bez problemu uda się sfinansować wiele cennych audycji, które wzbogacą nasze życie. Wystarczy chcieć."

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Serdecznie zachęcam wszystkich miłośników i fanów muzyki elektronicznej i samego Jerzego Kordowicza do aktywnego wzięcia udziału w tej akcji! ELMjuzik

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Nowy rok - nowe wydawnictwa i ciekawostki!

Witajcie! Nowy Rok 2014 "za pasem", a tutaj wysyp el-muzycznych nowości i jeszcze więcej muzyki elektronicznej. Dzisiaj nie będzie recenzji, chciałbym jedynie zaprezentować Wam, owe wspomniane powyżej nowości i ciekawostki muzyczne. Ukazały się płyty Macieja Braciszewskiego z serii "A.D" - czyli:
  • A. D. 966 - Muzyczna opowieść o początkach państwa Polskiego. Albumu można posłuchać tutaj: 

oraz
  • A. D. 1000 - Czyli kontynuacja tematu zebrana w dwunastu kompozycjach. Do posłuchania.

W moim odczuciu warto tutaj podkreślić, oryginalną i świetnie zrealizowaną oprawę graficzną obu wydawnictw. Sama zawartość muzyczna jest również mocno intrygująca. Zapraszam serdecznie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Natrafiłem niedawno na ciekawe wydawnictwa muzyczne firmy GAD Records. To polskie wydawnictwo specjalizujące się w publikacji rodzimej muzyki sprzed lat.
I tak w katalogu ich odnalazłem album Krzysztofa Dudy pt: "Altus". Jest to zbiór utworów i (za gad records) "nostalgiczna podróż do czasów, gdy telewizja była interesująca, a syntezatory analogowe. A nawet więcej – to dokument działalności trójmiejskiego artysty, którego kompozycje był regularnie prezentowane przez radio i telewizję, choć często z pominięciem nazwiska. Teraz powracają w pełnym, elektronicznym blasku."

Krzysztof Duda to jedna z najciekawszych postaci na polskiej scenie el-muzyki. Preferował melodyjną odmianę gatunku, pełną śpiewnych tematów zamkniętych w krótkich, zwartych kompozycjach. Niezwykła uroda takich kompozycji jak „Marzenia z wiśniowego sadu”, „Altus” czy „Blue Man” zapewniły im stała obecność na antenach Polskiego Radia oraz w telewizji, gdzie Duda dość szybko stał się jednym z ulubionych (obok Mikołaja Hertla) el-muzyków, których kompozycje ilustrowały przeróżne programy. Album „Altus” przypomina dwadzieścia z nich, wykorzystywanych m.in. w programach „Sonda” i „Halo Komputer”. Dla fanów polskiej elektroniki to pozycja obowiązkowa.

Wszystkie utwory zremasterowano z oryginalnych taśm-matek, a całość uzupełniono o książeczkę ze szkicem na temat artysty i zdjęciami z jego prywatnego archiwum.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kolejnym arcyciekawym wydawnictwem GAD Records jest składanka muzyki elektronicznej pt: "Sonda - muzyka z programu telewizyjnego". 

(Za Gad records) Co czwartek Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński udowadniali, że nauka nie musi być nudna. Potrafili zaintrygować widza każdym tematem: badaniami możliwości sportowców, przetwórstwem ropy naftowej, tworzeniem nowych odmian bydła czy przyszłością komputerów. O sprawach skomplikowanych mówili ciekawie i w przystępny sposób, ilustrując pasjonująca dyskusję materiałami filmowymi. A tym towarzyszyła muzyka – niesamowita i niezwykła.

Pierwszy w polskiej historii soundtrack programu telewizyjnego to podróż do lat 80. i potężnych zbiorów niemieckiej biblioteki muzycznej Sonoton, z której wybraliśmy osiemnaście niepowtarzalnych kompozycji. W programie płyty znalazło się miejsce na kosmiczną, pulsującą elektronikę Claude’a Larsona, synth-popowe wycieczki Jeffa Newmanna, ale i soczysty, filmowy funk Johna Fiddy’ego oraz delikatne, jazzująco-synteztorowe kompozycje Mladena Franko. Fascynującą, nostalgiczną podróż w świat nauki i groove’u uzupełnia legendarna czołówka „Sondy”, czyli utwór „Visitation” Mike’a Vickersa.

Materiał zremasterowano z oryginalnych taśm-matek i uzupełniono o obszerną książeczkę ze szkicem na temat programu, zdjęciami i okładkami płyt. Album ukazuje się w limitowanym nakładzie – 500 sztuk płyty CD (premiera: grudzień 2013) i 300 sztuk wersji winylowej (premiera: styczeń 2014).

30 - to sekundowych trailerów muzycznych w/w wydawnictw można posłuchać na stronie internetowej Gad Records. Zapraszam serdecznie do słuchania i zakupu tych unikatowych albumów - warto!!!

Na zakończenie, chciałbym życzyć Wam drodzy moi czytelnicy, dużo zdrowia i dużo szczęścia oraz spełnienia wszystkich marzeń w nadchodzącym roku 2014! 

ELMjuzik

piątek, 20 grudnia 2013

Święta!

Drodzy przyjaciele, bliscy i dalsi - z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz nowego roku, życzę Wam dużo zdrowia, szczęścia, radości oraz spełnienia wszystkich marzeń. Niech muzyczna moc, będzie z Wami!!!

Poniżej pragnę przedstawić najnowsze dzieło, mojego muzycznego przyjaciela MAADRAIM pt: "Decyzja życia". Muzyka elektroniczna, pełna polotu i fantazji, z pewnością zabierze Was w nieznane światy i przestrzenie! Polecam serdecznie. A więcej twórczości MAADRAIM znajdziecie na stronie: http://maadraim.itos.pl/

ELMjuzik

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Troszkę obrzydliwie pięknego rocka progresywnego - made in Poland!

Witajcie. Jak zwykle przegrzebując "internet muzyczny", trafiłem moim zdaniem na świetną muzykę. Progresywny rock elektroniczny z Polski! Panie i Panowie oto Paweł Penksa i jego set pt: "Pandemonium", który dzisiejszego popołudnia wypełnił ciszę w moich słuchawkach! Paweł Penksa to kompozytor muzyki filmowej oraz tzw "game music", keyboardzista i członek zespołów Night Rider oraz Night Rider Symphony. Posłuchajcie tej muzyki, może poruszy wasze zmysły estetyczne, tak jak poruszyła moje! Polecam serdecznie, tą sztukę wysokich lotów!

Strona twórcy w SoundCloud: https://soundcloud.com/pawelpenksa



ELMjuzik

sobota, 7 grudnia 2013

Szacunek dla człowieka, dla artysty, dla sztuki?! Czyli "spadaj pan na bambus!"

Witam. Na samym wstępie chciałbym się przed Wami moi drodzy czytelnicy nieco usprawiedliwić i wytłumaczyć swoje "blogowe milczenie owiec". Niestety pod koniec roku mam wielki "nawał" pracy w pracy ;) i zwyczajnie brak mi czasu, aby napisać co tam "w el trawie piszczy"! Dzisiaj jednak napiszę, ponieważ poruszyła mnie pewna kwestia dotycząca tzw. medialnego "żebractwa artystów". Sprawa ta dotyczy Pana Władysława "Gudonisa" Komendarka, który za pośrednictwem mass mediów, prosi o pomoc przy wyremontowaniu dachu w swoim starym domu, który grozi nagłym zawaleniem, a co za tym idzie zniszczeniem bezcennego sprzętu muzycznego i nie tylko sprzętu! Chyba nikomu nie muszę tutaj opowiadać, kim jest Władysław Komendarek?! Przynajmniej taką mam nadzieję. A niezorientowanych odsyłam tutaj. Otóż apel artysty o pomoc finansową wywołał swego rodzaju "lawinę" komentarzy i opinii internautów, generalnie osób zainteresowanych muzyką ogólnie, ale chyba "wirtualnym opluwaniem ludzi" zdecydowanie bardziej! A przecież to tylko zwykła prośba! Przecież nikt tam nie napisał ani nie powiedział, że żąda!!! Przypominam "niewiedzącym", że prawo w tym kraju póki co nie zabrania prosić o pomoc!  W moim odczuciu kwota 70 tys PLN, na remont dachu wydaje się być na pierwszy "rzut oka" wygórowana i być może właśnie owa kwota jest przysłowiową "Solą w oku" naszych "braci"?! Jednak wystarczy ruszyć nieco mózgownicą i pomyśleć, że ze 100% pewnością ów już "sławny" remont, może objąć większość tej dosłownie "chaty" w której żyje kompozytor wraz ze swoją starą mamą?! A kto nie wie jak to wygląda w rzeczywistości niech obejrzy ten dokument, być może wówczas zrozumie o co chodzi w tym wszystkim?!


Poniżej zamieszczam link do materiału z portalu Onet, pod którym to materiałem (link) owe wypowiedzi internautów w temacie pomocy artyście spowodowały u mnie głębokie zażenowanie a wręcz zniesmaczenie! Zadaję sobie pytanie - gdzie ja żyję? Na zwyczajną prośbę znanego i skądinąd zacnego artysty, z wielkim osobistym wkładem w kulturę tego nadwiślańskiego padołu łez, "szanowni" internauci raczyli "zbluzgać" od góry do dołu ten pomysł, osobę Władysława Komendarka a niejako i  przy okazji wszystkich twórców muzyki ambitnej, w tym elektronicznej. Właśnie, jak myślicie dlaczego nazwałem ten kraj padołem łez? Ano dlatego, że nasze "kulturalne" społeczeństwo "ulżyło" sobie na forum publicznym, obrażając i poniżając artystę z wielkim dorobkiem w sposób haniebny, chamski i arogancki, nie omijając przy tym jak już wspomniałem szerokiego spektrum twórczości muzycznej ogólnie, znieważając w prostacki sposób wszystkich nas - artystów, twórców i pasjonatów, którzy poświęcając swój czas, energię życiową, kontakty z rodziną, często ze światem, tworzymy muzykę zamknięci w swoich studiach, pokojach, czy piwnicach ku radości i uciesze szerokiego kręgu odbiorców! I nie myślcie, że oczekujemy za to owacji, laurów czy poklasku! Nie nie oczekujemy, jesteśmy normalnymi ludźmi, ze swoimi wadami i zaletami! Ale oczekujemy tego czego ma prawo oczekiwać każdy człowiek, oczekujemy odrobiny szacunku i zrozumienia, tak zwyczajnie po ludzku, co właściwie powinno wydawać się tzw. "oczywistą oczywistością", w naszym katolickim i chrześcijańskim społeczeństwie, okazuje się być postulatem na miarę 21 wygórowanych i egoistycznych żądań robotników z Gdańskiej Stoczni do ówczesnych "organów władzy"! Pytam gdzie drodzy odbiorcy - internauci i bracia Polacy, gdzie jest miłość bliźniego, gdzie szacunek do drugiego człowieka, gdzie dobre serce, gdzie przebaczenie i wyrozumiałość?, wreszcie gdzie w tym wszystkim co napisaliście, w swoich podłych komentarzach jest odrobina tej nauki, którą większość z Was pobożnie wysłuchuje w każdą niedzielę w świątyniach! Pytam gdzie???!!!! A o szacunek dla kultury i ludzi kultury, już nie pytam! Jako żywo przypomina mi się historia wybitnego współczesnego polskiego malarza prymitywisty znanego jako NIKIFOR.

Resztę pozostawiam bez komentarza!, bo jest milczeniem.

ELMjuzik!

środa, 20 listopada 2013

Co porabiam? Świętuję! :)



Kochani. Dzisiaj zadałem sobie pytanie - "Co ciekawego ostatnio porabiałeś gościu"?. Ano porabiałem, czasami coś ciekawszego, czasami mniej ciekawego, jak to w życiu.

Do kategorii rzeczy bardziej ciekawych zaliczam fakt uruchomienia tego bloga - o wdzięcznej nazwie "Elmjuzik", co w domyśle ma oznaczać publicystykę o tematyce muzycznej a w szczególności o muzyce elektronicznej.

I tak też się dzieje, już prawie dwa lata, piszę recenzje, notatki, przeprowadzam wywiady z artystami, czasami poruszam tematy około muzyczne, recenzuję książki o tematyce muzycznej itp. Jak mi to wychodzi? i czy mój blog jest interesujący? Nie mnie oceniać, ale Wam drodzy przyjaciele! Do czego Was szczerze zachęcam.

Do tego małego podsumowania skłoniła mnie liczba odsłon mojego bloga, która przekroczyła 20 tys wyświetleń - to taki pierwszy mały jubileusz :)! I z tej okazji stawiam sobie zimne piwko! Albo może lepiej ciepłe, bo chyba "bierze mnie" przeziębienie.


A przy okazji kilka cyferek, które sporo mówią:

1. Najczęściej czytanym postem na blogu Elmjuzik jest post pt: "Dajcie szansę twórcom poszukać nowych rozwiązań muzycznych! - wywiad z DIGITALSIMPLYWORLD." - http://elmjuzik.blogspot.com/2013/01/dajcie-szanse-tworcom-poszukac-nowych.html

836 - odsłon!!!

2. Najwięcej odsłon bloga jest w kolejności z:

a) Polski
b) USA
c) Rosja

Hmm - el mocarstwa? :)

3. Opublikowałem do tej pory 125 postów!, które zebrały w sumie 379 komentarzy internautów! Co daje średnio 3, 032 komentarza/post :)

4. Elmjuzik oglądano najczęściej przy pomocy przeglądarki Google Chrome! Na bazie systemu Windows, na pozycji nr 2 uplasował się Linkus, i na pudło załapał się również Mac Osx.

5. Postami, które wywołały największą liczbę komentarzy były (chronologicznie):

a) LukHash - PixeLove - cud, miód i 8-bit orzeszki!
http://elmjuzik.blogspot.com/2012/09/lukhash-pixelove-cud-miod-i-8-bit.html - 20 komentarzy

b) "Tworzyć każdy może...?" - Techologia a sztuka.
http://elmjuzik.blogspot.com/2013/03/tworzyc-kazdy-moze-techologia-sztuka_22.html - 20 komentarzy

c) Muzyka na płytach CD, już niedługo zniknie?
http://elmjuzik.blogspot.com/2013/04/muzyka-na-pytach-cd-juz-niedugo-zniknie.html - 20 komentarzy

To tyle jeśli chodzi o statystyki.

W tym miejscu, chcę serdecznie podziękować wszystkim czytelnikom za komentarze i wypowiedzi oraz artystom którzy opowiedzieli o swoim życiu i sztuce!

Nie dziękuję spamerom, którzy od czasu do czasu atakują mojego bloga - dziwnymi treściami.

Dziękuję za to mojemu drogiemu hejterowi :) - który ostatnimi czasy się zdezaktywował, nie wiem dlaczego?! Może mu coś "wyskoczyło"? :) Please Come Back !- bez Ciebie ten blog, to już nie ten sam blog co kiedyś - chlip, chlip ;)

Dziękuję serdecznie za wszystkie sensowne słowa i opinie o moim blogu oraz ciągle i nieustannie zapraszam do odwiedzania, czytania i wyrażania swoich opinii o muzyce w komentarzach!

ELMjuzik :) - i tak wiadomo o kogo chodzi!

niedziela, 17 listopada 2013

Nowe opowiadania dźwiękowe od Krzysztofa Malinowskiego - czyli "New stories"!

Krzysztof Malinowski - polski twórca i kompozytor muzyki elektronicznej z Wałbrzycha, raczy swoich wiernych słuchaczy dość często nowymi wydawnictwami. I tym razem jest nie inaczej. Nowy album pt (nomen-omen): "New stories", ukazał się całkiem niedawno! Po kwietniowej premierze "Another world suite". Jest to "typowa" muzyka elektroniczna. Barwna dźwiękowa opowieść podana w bardzo charakterystycznym dla twórcy stylu, który znamy już z poprzednich wydawnictw. W tym kontekście można zadać sobie pytanie - czy "New stories", są naprawdę "new"? Patrząc na sam akt kreacji nowych kompozycji, zapewne tak. Przyglądając się jednak nieco z innej perspektywy na ten materiał, usłyszeć można dobrze juz znane z poprzednich albumów Krzysztofa "patenty", rozwiązania harmoniczne a nawet brzmienia. Czy to źle, czy dobrze? Tego wam nie powiem! A na pytanie, czy "uwiodą" was nowe historie muzyczne twórcy, musicie sobie moi drodzy czytelnicy odpowiedzieć sami!

Zapraszam zatem do przesłuchania albumu i dzielenia się swoimi wrażeniami w komentarzach pod postem!

W tym miejscu, zaznaczyć trzeba, że artysta udostępnia swoją muzykę z "New stories" zupełnie za darmo i można ją pobrać na profilu artysty w BandCamp pod adresem: http://krzysztofmalinowski.bandcamp.com/



Zapraszam serdecznie! ELMjuzik

sobota, 16 listopada 2013

Muzyczna droga DigitalSimplyWorld - czyli nowy album "Utopia".


DigitalSimplyWorld - polski twórca muzyki ambient zaprasza na kolejną podróż tym razem w wyimaginowaną krainę utopii! Czy zostaniecie w niej na dłużej? Czy może szybko z niej uciekniecie? Zapraszam do komentarzy na temat tego materialu!


A oto co artysta napisał tytułem wstępu o swoim nowym dziele.


"Virtual Reality" jest początkiem całej płyty.
Tak "dramatycznym" połączeniem już na wstępie dwóch utworów zwracam uwagę, że przeciwne bieguny muzyczne potrafią się przyciągać. To trudny początek.

Co "Virtual Reality" robi na płycie z tzw. muzyką elektroniczną?
Jest w 100% "elektroniczny". Powstał w przestrzeni wirtualnej, bez użycia fizycznego instrumentu.
Utwór rozpisałem na duet sprawnych pianistów, pochłoniętych szaloną, jazzową improwizacją, z naciskiem na szaloną.
Miles Davis mam nadzieję, że nie przewracasz się w grobie, i nie tak będzie wyglądała przyszłość muzyki jazzowej.

Muzyka elektroniczna powstała by eksperymentować z MUZYKĄ.
W jednym z poprzednich albumów szukałem paradoksu...muzyki bez muzyki, tutaj paradoksem jest awangardowa jazz improwizacja bez improwizacji.


Album znajdziecie tutaj: http://digitalsimplyworld.bandcamp.com/releases - Freedownload!

Zapraszam na Utopię, również na kanał YouTube:
www.youtube.com/user/digitalsimplyworld


ElMjuzik!