czwartek, 30 lipca 2015

Elmjuzik - Reaktywacja!!!

Witam wszystkich fanów i sympatyków dobrej muzyki elektronicznej. Po długiej przerwie, reaktywuję bloga - już niebawem pierwszy post - wywiad!

Pozdrawiam. ELMJUZIK

Noc w operze - Józef Skrzek!

Ten album to motywy z oper komicznych Mozarta w aranżacji na syntezatory Mooga. Muzyka ze spektaklu teatralnego, 1983. Album dostępny do przesłuchania i nabycia pod adresem:

http://skrzek.bandcamp.com/album/noc-w-operze

Józef Skrzek (ur. 2 lipca 1948 w Siemianowicach Śląskich-Michałkowicach[1][2]) – polski multiinstrumentalista, wokalista i kompozytor,
Od najmłodszych lat pobierał lekcje gry na fortepianie. W 1967 ukończył Średnią Szkołę Muzyczną w Katowicach w klasie fortepianu (drugi instrument – skrzypce).

W 1969 rozpoczął swoją karierę od tria Mariolaine & Swinging Soul Corporation, które towarzyszyło wokalistce z Indonezji Mariolaine. W tym samym czasie współpracował już z grupą Breakout oraz z mało znanymi grupami śląskimi Ślężanie i Ametysty.

Na początku 1970 został oficjalnie stałym członkiem zespołu Breakout, który wspomagał grając na pianinie, gitarze basowej oraz śpiewając. Wraz z zespołem nagrał płytę 70a. Po kłótni z Józefem Hajdaszem, podczas meczu piłkarskiego, opuścił zespół w grudniu 1970.

Już w kolejnym roku założył zespół Silesian Blues Band, w którym poza nim grali Apostolis Anthimos (gitara) i Jerzy Piotrowski (perkusja). W latach 1972-1973 trzej muzycy współpracowali z Czesławem Niemenem, Helmutem Nadolskim i Andrzejem Przybielskim pod nazwą Grupa Niemen, nagrywając kolejno albumy:
Strange Is This World (1972)
Ode to Venus (bez udziału Nadolskiego i Przybielskiego) (1973)
Niemen Vol. 1 i Niemen Vol. 2 (oba albumy połączono w reedycji CD jako "Marionetki") (1973).

W 1974 reaktywował zespół Silesian Blues Band, który został przemianowany na SBB. W 1980 grupa rozpadła się, a Skrzek rozpoczął karierę solową (LPs:Pamiętnik Karoliny, Ojciec chrzestny Dominika, Ogród Luizy, Józefina itd). Przez następne lata zajmował się tworzeniem muzyki teatralnej i kościelnej, jednak co jakiś czas łączył się z muzykami tworząc na krótko zespoły bez większej historii, lub reaktywował SBB i występował okazjonalnie na różnych festiwalach. W 1993gościnnie współpracował z zespołem KAT przy nagrywaniu albumu Ballady, grając na fortepianie.

Muzyk zaprzyjaźniony jest z michałkowicką Szkołą Podstawową numer 13, gdzie często gra i śpiewa podczas różnych uroczystości.

W 2008 został laureatem Cegły Janoscha, nagrody przyznawanej przez czytelników katowickiego wydania Gazety Wyborczej za rozsławianie Górnego Śląska.

Często współpracuje z reżyserem Lechem Majewskim, z którym stworzył utwory muzyczne do filmów Majewskiego: "Pokój saren", "Wojaczek", "Angelus" oraz "Młyn i krzyż".

30 czerwca 2012 o w Bydgoszczy odbyła się premiera pierwszego polskiego opartego na zasadach Teatru Tworzenia, awangardowego oratorium "Terrarium"; autorstwa Józefa Skrzeka i Jarosława Pijarowskiego.


Polecam serdecznie ELMjuzik!

wtorek, 2 września 2014

Core of pleasure by polish electronic music

Kompilacja ciekawa jak interesujący i tajemniczy potrafi być głęboki ocean. Mieszanka stylów zabiera słuchacza w intrygującą podróż do jądra polskiej sceny muzyki elektronicznej.

To wyjątkowy zestaw dźwiękowych pejzaży, od klasycznych brzmień szkoły berlińskiej, przez iskrzący, bogaty, klimatyczny ambient, do wzniosłych, wręcz epickich kompozycji.

Płyta zawiera dziewięć wyjątkowych utworów, na pewno znajdziesz w niej przyjemny, energetyczny odpoczynek i zastrzyk pozytywnej energii na kolejny dzień!

Artyści uczestniczący:

- Dieter Werner
www.facebook.com/pages/Dieter-Werner/362713344387
- Konrad Kucz
www.kucz.net
- Dorian Przystalski
www.dorian.art.pl
- Endorphine
www.jamendo.com/pl/artist/7003/endorphine
- DigitalSimplyWorld
pl-pl.facebook.com/pages/DigitalSimplyWorld/125165617493851
- Vanderson
www.facebook.com/Vandersongroove
- Jakub Fijak
jakubfijak.el-stacja.pl/wp/
- Przemysław Rudź
przemyslawrudz.bandcamp.com
- Wojciech Wszelaki
wszelaki.blogspot.com

Mastering ( the volume level ): Dorian Przystalski
Okładka: Dominika Długosz

Podziękowania dla: Dominiki Długosz za piękny projekt okładki, dla Doriana Przystalskiego za poświęcony czas i zaangażowanie w remastering materiału, dla DigitalSimplyWorld za ideę całego projektu!

https://coreofpleasure.bandcamp.com/releases

Zapraszam serdecznie! ELMjuzik

poniedziałek, 5 maja 2014

Sylwetki twórców - Maadraim

Fontanna - Zdjęcie
autorstwa Maadraim
Witam. W dzisiejszym poście, chciałbym przedstawić wam twórczość dość enigmatycznej postaci polskiej el-sceny, a mianowicie chodzi o Maadraim. Wszystko czego można dowiedzieć się o twórcy znajdziecie na jego stronie internetowej pod adresem: http://maadraim.itos.pl/

Ja chciałbym się w swoim poście skupić na działalności muzycznej Maadraim, która wydaje mi się wyjątkowo interesująca i godna zauważenia a przede wszystkim skomplementowania!

Maadraim tworzy głównie muzykę elektroniczną, ale nie tylko. Wśród jego twórczości można odnaleźć, i utwory o charakterze religijnym, utwory dla dzieci, kompozycje muzyczne o charakterze okazjonalnym. To wszystko świadczy o tym, iż muzyk ten jest bardzo wszechstronnym twórcą i nie ogranicza swojej działalności li tylko do jednego gatunku muzycznego, lecz eksploruje różne "pola" na gruncie muzycznym.

Ponieważ na blogu skupiamy się głównie na muzyce i to tej zwanej potocznie elektroniczną, chciałbym się skłonić nieco bardziej w kierunku twórczości Maddraim własnie w w/w gatunku muzycznym. A kilka z jego albumów jest naprawdę godnych przesłuchania i bardzo dogłębnego zapoznania się z ich muzycznym przekazem.

Jednym z takich albumów jest "Wymiar magicznej tęczy" (który jakiś czas temu recenzowałem na blogu), lub nagrany niedawno album pt: "Tajemniczy obrońcy ludzkości", bardzo ciekawym zabiegiem artystycznym jest również wydawnictwo pt: "Sektor wyczarowanych gier" - gdzie twórca "bawi" się muzyką o charakterze cyfrowej muzyki rozrywkowej korzeniami sięgającej lat 90-tych.

Albumy, które należy przesłuchać są dostępne również na stronie artysty w serwisie BandCamp, http://maadraim.bandcamp.com/

Wszystkich albumów na stronie www artysty doliczyłem się trzynastu - co świadczy o tym, że Maadraim jest nie tylko niezwykle "płodnym" artystą ale również pełnym ciekawych i "uwodzących słuchacza" pomysłów i realizacji swojego muzycznego widzenia rzeczywistości.

Wszystkich fanów spokojnego i magicznego grania elektronicznego, serdecznie zapraszam i zachęcam do bliższego spotkania z muzyką Maadraim.Warto!

ELMjuzik

P.S Jako logo artykułu wykorzystałem jedno ze zdjęć autorstwa Maadraim.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Cosmic ocean - first contact! DigitalSimplyWorld

Witam serdecznie wszystkich czytelników mojego skromnego bloga muzycznego. Dzisiaj pragnę zaprezentować Wam najnowszy album polskiego twórcy muzyki eksperymentalnej i elektronicznej, znanego nam pod pseudonimem DigitalSimplyWorld. Sam twórca o swoim nowym albumie pisze tak: "Zapraszam na surową i momentami dynamicznie relaksacyjną elektroniczną muzykę bez eksperymentu z dźwiękiem. Wręcz ciosana jest soczyście. 
Słuchającym klasyczne brzmienia proponuję dwa utwory. Pierwszy "The March of the Victory. First Step" sekwencyjno - ambientowy uzdrawiacz. Wyzwala umysł, pulsując, wspina się na kolejne poziomy sekwencyjnej wibracji www.youtube.com/watch?v=qoEnrYrNC7c
Druga propozycja to "The Last Match", hipnotyzująca sekwencyjność jak znalazł do zanurzenia się w muzyce elektronicznej i oczywiście w gwiazdach. Podobno widać więcej i wyraźniej ;) przez wyobraźnię, którą uruchamia.
Bonusem w płycie jest teledysk do jednego z utworów, gdzie zobaczycie jego "narodziny". Namawiam do wyjścia ze studia pełnego elektromagnetycznego smogu i nagrywania muzyki pod gwiazdami.

Jak widać, bez zbędnego "zadęcia" oraz filozofowania ten ciekawy twórca serwuje nam po raz kolejny kawałek swojej muzycznej wizji. Czy jest ona "soczyście wyciosana" :) ?, miałem okazję przekonać się o tym fakcie osobiście na jakiś czas przed oficjalną premierą wydawnictwa.

Co wyszło z przekonywania się? O tym chcę właśnie napisać teraz. 

Cały album to około 40 minut muzyki elektronicznej osadzonej w dość "mrocznym" klimacie "surowej" elektroniki, ocierającej się swoim ogólnym wyrazem artystycznym o instrumentalne dokonania w stylu Depeche Mode, gdzieniegdzie pobrzmiewają również echa Vangelisa (np: tytułowy utwór pt: "First Contact"), to może tak krótciutko jeśli chodzi o moje osobiste skojarzenia z muzyką innych artystów. Sam album, jest skonstruowany w sposób przemyślany, prowadzi słuchacza z jednej muzycznej przestrzeni w kolejną "przestrzeń", i nie pozwala nawet na chwilę oderwania od siebie i utraty tej "równowagi" w mrocznej przestrzeni jaka napędza tą "maszynę dźwięków" rodem z nieogarnionego i zimnego kosmosu. 

Środki artystycznego wyrazu jakich używa tutaj kompozytor wydają się nader skromne i użyte w sposób przewidywalny, co w ogóle nie rzutuje w negatywny sposób na bardzo wysoką jakość artystyczną całości tego "elektronicznego dziełka", jakie miałem przyjemność przesłuchać już wielokrotnie, zanim skleciłem tych kilka słów. 

Reasumując, każdy słuchacz, który ceni sobie innowacyjność, pomysł i niebagatelne klimaty jakie można znaleźć (niestety już coraz rzadziej) w muzyce elektronicznej, powinien jak najszybciej zapoznać się z tym albumem i postarać się zrozumieć wizję autorskiej muzyki elektronicznej wg. DigitalSimplyWorld, która mnie osobiście przekonuje ogromnym talentem i pomysłowością twórcy, ponieważ słyszę je w każdym z jego kolejnych albumów coraz wyraźniej i dobitniej. 

Jak dobrze, że mamy takie perełki na naszej rodzimej scenie elektronicznej!!! 

Uważam, że równie bardzo ważny podkreślenia jest fakt, iż artysta posługuje się nader skromnymi środkami technicznymi do realizacji swoich albumów, co stoi niejako w opozycji do swoistego "trendu" ostatnich lat, gdzie ogromna "rzesza" tzw: el-muzyków popadła w swoisty "fetyszyzm", "obstawiając" się wręcz "górami i tonami", różnego rodzaju elektronicznych zabawek, przeznaczonych do kreacji dźwięku na wszystkie możliwe sposoby! 

Myślę, że to swoista "emocjonalna plaga" w czasach kiedy wystarczy dosłownie jeden komputer aby stworzyć prawdziwe dzieło muzyczne! Jeden komputer oraz talent...

Bo muzykę i sztukę czyni talent, "iskra boża", którą posiadają szczęśliwie tylko nieliczni.

DSW to artysta dzięki, któremu nie zwątpicie w fakt, iż w muzyce elektronicznej powiedziano już wszystko, a z kolejnych wydawnictw jakie się pojawiają wieje tylko nudą i dźwiękami, które słyszeliśmy już 1000 razy i znamy "do wyrzygania"! 

Z muzyką DigitalSimplyWorld, to Wam nie grozi! 

Oczywiście do wielu aspektów realizacyjno, wykonawczo, brzmieniowych można było by się doczepić - ale są one w moim mniemaniu tak mało istotne w całości muzycznej esencji "Cosmic ocean...", że nie powodują swoistej analizy i zaburzenia stężenia endorfin w "fizis" podczas spotkania z muzyką DigitalSimplyWorld!

Największym "mankamentem" albumu w moim odczuciu są tytuły kompozycji - pretensjonalne i oklepane. Więcej grzechów nie pamiętam a Was szanowni słuchacze zapraszam na wykwintne "elektroniczne danie", którego smak będzie pamiętać jeszcze długo po "skonsumowaniu" tej muzyki.

Albumu można posłuchać jak i pobrać na stronie DigitalSimplyWorld pod adresem: https://digitalsimplyworld.bandcamp.com/album/cosmic-ocean-first-contact




Polecam ELMjuzik!