środa, 13 czerwca 2012

Nocturn Inferi - Dark Side Of Happy End

Ciemna strona szczęśliwego końca - tak można by przetłumaczyć tytuł albumu Nocturn Inferi. Ciekawe swoiste połączenie muzyki elektronicznej z dark ambientem. Utwory na tym albumie, są bardzo obrazowe - artysta maluje dźwiękami swoje historie a wszystko to polewa tajemniczym sosem z teksturami dźwiękowymi - co w efekcie daje bardzo smaczną ponad 40 minutową elektroniczną potrawę, którą ze smakiem "połknąłem", któregoś wolnego popołudnia. Na pewno nie jest to pozycja dla purystów muzyki elektronicznej - ale czy muzyka elektroniczna to tylko arpegiatory grające coraz bardziej zawiłe sekwencje dźwięków, przecinane melodiami z mini mooga? Uważam, że nie! Dlatego "Dark side.......", jest bardzo ciekawą pozycją dla miłośników szeroko pojętej muzyki elektronicznej - którą w/w album niewątpliwie serwuje aż w nadmiarze!!! Polecam serdecznie inne albumy Nocturn Inferi, a znajdziecie je tutaj: http://divineplan.bandcamp.com/

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Co się dzieje z Jamendo?! Co się stanie z Jamendo?!

Od około roku zauważyłem, szybko postępujący regres w muzycznym serwisie społecznościowym Jamendo. Zastanawiałem się dlaczego tak się dzieje? Przecież serwis Jamendo to jeden z największych, jeśli nie największy portal społecznościowy skupiający twórców oraz fanów muzyki publikowanej na licencji CreativeCommon! W ostatnim czasie dało się zauważyć, że twórcy serwisu przebudowują cały interfejs użytkownika na nowy, ale co najsmutniejsze, zniknęły w trakcie przebudowy, bardzo potrzebne i ważne funkcjonalności - takie jak poczta, możliwość zawierania przyjaźni (a co za tym idzie - budowanie dużej grupy odbiorców, czy też potencjalnych fanów!, możliwość polecania znajomym swoich najnowszych albumów, możliwość ich komentowania i oceniania albumów jako całości, skupiania się społeczności w grupy tematyczne itd itp). Dodatkowo, wiele podstawowych funkcjonalności działa źle, bądź nie działa wcale! To smutne i przykre, że twórcy serwisu, po macoszemu potraktowali wielu artystów i fanów, nie konsultując z nimi tak radykalnych zmian!!! Czy zmiany te wyjdą na dobre? Czy Jamendo uda się odbudować zaufanie twórców i fanów? Czas pokaże. Osobiście szczerze wątpię - ale mam nadzieję, że się mylę!!! Trzeba chyba jednak wierzyć (cóż nam ostatecznie pozostaje?), że Jamendo znowu odzyska świetność jak za "dawnych" czasów, a artyści i społeczność w geście buntu nie zmienią kierunku swoich poszukiwań i miejsc, gdzie można swobodnie słuchać, publikować i dzielić się ze światem swoimi emocjami i zdolnościami w duchu wolności CreativeCommon! Elmjuzik

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Between Technology And Nature - ENDORPHINE

Endorphine el-dorado.strefa.plOd dłuższego czasu przymierzałem się do krótkiego zrecenzowania albumu "Between Technology And Nature" grupy ENDORPHINE. Tego albumu, jak i innych grupy ENDORPHINE można posłuchać i pobrać w serwisie Jamendo. "Between Technology And Nature to wspaniała podróż w krainę dźwięków elektronicznych przemieszanych z dźwiękami instrumentów naturalnych. Tak pięknie i inteligentnie skomponowanej muzyki elektronicznej, jest  bardzo mało. Dobrze zatem, a nawet bardzo dobrze!, że w polskiej muzyce elektronicznej można znaleźć takie "perełki" jak ten album właśnie. Cóż mogę dodać? Piękne i subtelne melodie, profesjonalny aranż i bezkompromisowy miks pozwalają na zagłębienie się w muzykę ENDORPHINE bez reszty i spędzenie kilku pięknych i ulotnych chwil przy ich muzyce. Co prawda na "Between Technology And Nature" wyraźnie słychać parę zapożyczeń (a może inspiracji?) z wielkich muzyki elektronicznej - np: Mike Oldfielda - czy Enigmy, to jednak muzyka Endorphine przynajmniej dla mnie jest gdzieś o jedną klasę wyżej!!! :) To cieszy, ze ziomale mają taki potencjał i talent - którego próbkę można usłyszeć min. na "Between Technology And Nature". Polecem serdecznie muzykę ENDORPHINE. A tak sami muzycy piszą o sobie:

"W epoce kamienia łupanego, nasi przodkowie porozumiewali się poprzez czesanie po główkach maczugami. W obecnych czasach przeciętny człowiek siedząc na internetowych czatach, spędza więcej czasu niż rozmawia w cztery oczy. Dlatego nie trudno się dziwić, że my poznaliśmy się przez Internet. Poprzez długie rozmowy wyłoniła się nam wizja. Wizja zespołu, który nie będzie robił muzyki takiej, jaką robią wszyscy. Nie będzie robił muzyki tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Chcemy robić to, co będzie się podobało - w większym lub mniejszym stopniu. Ze względu na mieszane klimaty, każdy z Was znajdzie tu coś dla siebie. Taką mamy skromną nadzieję. Teraz kilka słów o nazwie zespołu. Endorphine (endorfina) to tzw. hormon szczęścia. Chcemy aby słuchacz na długie godziny po przesłuchaniu pozostawał pod wpływem emocji jakie niesie nasza muzyka, dlatego taka nazwa wydała się nam jak najbardziej odpowiednia. Czy wszystkie utwory sprawią, że będziecie się czuli szczęśliwi...?... takie jest założenie. Tworzymy razem od około roku, szlifujemy swój warsztat, wymieniamy się pomysłami, besztamy się za bylejakość i dostarczamy sobie nawzajem impulsów do stworzenia czegoś ciekawego".

Styl:
Nasza muzyka to zbiór różnych klimatów, całkowicie innych dziedzin rzemiosła muzycznego, reprezentujemy szeroką gamę stylistyczną będącą mieszaniną el-muzyki, muzyki etnicznej, downtempa i jazzu - mikstura ta zwana jest popularnie muzyką world. Ciężko jest czasami dojść do porozumienia, ale efektów możecie posłuchać.

Skład:

1. Piotr "Piter" Skrzypczyk. 
Endorphine el-dorado.strefa.pl
Toruńczyk urodzony 29 listopada 1971 roku.Cztery lata szkoły muzycznej pierwszego stopnia pozostawiły po sobie jedynie obycie z muzyką i pewnośc, ze ze słuchem wszystko jest w porządku ;-) Nastąpiła muzyczna przerwa uprzyjemniana jedynie okazjonalnym domowym koncertowaniem Ojca na akordeonie. W wieku 17 lat została zakupiona gitara - no i wtedy się zaczęło. Ognicha i wieczne w domu szarpanie strun - poezja śpiewana w najlepszym okresie swojego rozkwitu :-) Następne etapy to już użytkowanie komputera w tym celu: Atari 1040ST jako doskonały sekwencer sterujący Yamahą SY22 to już namiastka domowego studia. Era PCtów zapoczątkowała okres, w którym studio domowe nabrało kolorytów i możliwości niespotykanych dotychczas w tworzeniu muzyki. Od tej pory następuję ciągły rozwój technologiczny a co za tym idzie coraz lepsza jakość nagrań.
Muzyka, którą tworzy oscyluje w bardzo szerokim zakresie stylistycznym od wysublimowanych łamańców harmonicznych opartych o jazzowe wzorce, przez ambientowe muzyczne plamy pobudzające umysł samym swoim brzmieniem aż do technicznej, mocno zrytmizowanej muzyki tanecznej.


Sprzęt:
PC z procesorem Athlon 2,5, na którym macierzystą platformą jest program Fruity Loops z zestawem wirtualnych instrumentów, których brzmienie nie ustępuje już ich harwarowym odpowiednikom. Nieodzowna jest również klawiatura sterująca, ktorą jest model M-Audio Radium 61. W częsci utworów wykorzystana jest gitara elektroakustyczna Cort o przepięknym klasycznym brzmienu.
Preferencje w kompozycji:
Muzyka elektroniczna, filmowa, ścieżki dźwiękowe do gier i wiele innych.

2. Adam "Mr. Smok" Bórkowski 

Żyje w Poznaniu, tutaj pracuje i mieszkam. Muzyka to moja wielka pasja więc poświęcam jej większość mojego wolnego czasu. Sprzęt: Ensoniq TS12,
Ensoniq MrRackEmu Orbit,Nord Modular G2,dwa komputery przystosowane do muzykowania,
Soundcraft Folio Lite mixer.
Muzyka: Szeroko pojęta muzyka elektroniczna.

Muzyka zespołu: 
Endorphine w serwisie Jamendo Stąd pobierz bezpłatne pliki mp3 zespołu Endorphine.


Od początku 2004 r. do październiku 2006 z grupą współpracował także,Tomasz - Nerious - Szymański. Postanowił jednak, podązać własną ścieżką i opuscił grupę, by nieograniczać się żadnymi wpływami.

Od około połowy 2009 roku Endorphine jest duetem. Trio postanowół opuścić Krzysztof "Kenny" Kurkowski, oddając się rodzinie. Wniósł On jednak spory wkład w styl i twórczość Endorpchine, Więc poświęcmy mu kilka chwil.

Krzysztof "Kenny" Kurkowski
Z muzyką komputerową związany jestem od dziecka, począwszy od C64 przez Amigę dotarłem do PieCka i tak sobie nadal muzykuję. W ciągu tych kilkunastu lat napisałem około 400 nie koniecznie skończonych utworów. Robiłem muzykę do projektu Nicram Graphics pt."Planeta Robotów".Aktualnie piszę udziwiękowienie dla Aazero Interaktive, czyli do powstającej gry Deamoneth.


Sprzęt: Komputer PC, program Fruity Loops Muzyka: el-muzyka, breakbeat.

Zapraszam serdecznie na muzyczną podróż z ENDORPHINE. Elmjuzik


piątek, 30 marca 2012

Destruction 2.0 - Jakub Fijak

Witam serdecznie miłośników i fanów El-Muzyki. Tym razem chcę napisać kilka słów o albumie Destruction 2.0 - Jakuba Fijaka. Album został opublikowany 18 listopada 2010 a w Jamendo dopiero 1 marca 2012.
Ale mniejsza o daty i statystyki. Bardzo cenię twórczość muzyczną Jakuba i tym razem po przesłuchaniu tego albumu, utwierdziłem się w przekonaniu, że Jakub jest bardzo utalentowanym kompozytorem i muzykiem, powiem więcej, nawet genialnym! Destruction 2.0 to wspaniała esencja el-muzyki. Znajdziemy tam wszystko co najlepsze w muzyce elektronicznej. Wspaniałe, głębokie i ciekawe melodie, profesjonalny i niebanalny aranż i mimo iż Jakub na tym albumie sięga do sprawdzonych już w el-muzyce schematów, to cały materiał jest świeży i przestrzenny. Doskonale zbalansowany dźwięk i profesjonalny miks nadają całości czegoś szlachetnego! Tak muzyka Jakuba jest szlachetna - a szlachectwo zobowiązuje - w muzyce również! Parę lat temu, myślałem, że oprócz Bilińskiego, Komendarka, Omni - już nic się ciekawego w polskiej el-muzyce nie stanie! Pomyliłem się - stało  się!!!!! A właściwie, stał się! Jakub Fijak - polecam serdecznie!!!!!!!


Więcej informacji i muzyki Jakuba Fijaka, znajdziecie tutaj:
Strona artysty w Jamendo: http://www.jamendo.com/pl/artist/Jakub_Fijak
Strona www: http://jakubfijak.el-stacja.pl/wp/

Zapraszam na elektroniczną ucztę muzyczną z Jakubem i jego muzyką!
ELMjuzik

poniedziałek, 19 marca 2012

Omnibrain - Omnibrain

Witam. Chciałbym napisać parę słów na temat albumu "Omnibrain" wykonawcy Omnibrain. Na początku smutna informacja - wykonawca nie żyje już niestety. Co do okoliczności tej tragedii nie mam informacji. Poniżej przedstawiam krótkie dane o Dawidzie Gilnerze (Omnibrain) jakie udało mi się znależć na jego profilu w Jamendo."Omnibrain is a futuristic concept of Orwell’s "Big Brother" – a name which David Gillner,a Polish-German record producer, has been synonymous with since the start of his career.With releases on notable labels around the world, as well as managing a private one, Omnibrain is a versatile type of a creator, who combines aesthetic electronic music with minimalist design.Since the beginning, it has been a goal for David to follow the future and evolve constantly.Due to that fact, Omnibrain’s discography is widely differentiated, while his next step always remains unknown." - polski: "Omnibrain jest futurystyczną koncepcją Orwella "Big Brother" - nazwa, którą od początku kariery posługuje się David Gillner, polsko-niemiecki producent muzyczny. Omnibrain to uniwersalny typ twórcy, który łączy w sobie estetykę muzyki elektronicznej z minimalistycznym design. Na początku, celem Dawida było śledzenie przyszłości i stały rozwój muzyczny . Dyskografia Omnibrain  jest szeroko zróżnicowana , a jego następny krok artystyczny jak do tej pory pozostaje nieznany".

Co do samego albumu i muzyki - jest to typowa i klasyczna muzyka elektroniczna - zwana "szkołą berlińską" - choć sam album jest bardzo interesujący i nieszablonowy! Na "Omnibrain", można usłyszeć dużo dźwięków z syntezatora ARP2000 i kosmicznych przestrzeni muzycznych kreowanych, za pomocą syntetycznych barw a'la j.m.jarre i specyficzną harmonią.Uważni słuchacze znajdą tam wiele ciekawych "perełek" aranżacyjnych! oraz pomysłowych melodii. Całość na pewno spodoba się fanom muzyki Jean-Michel Jarre i klasycznej elektroniki?! Bardzo zgrabnie podana porcja kosmicznej elektroniki. Jeśli jeszcze ktoś nie zna tego albumu, można go posłuchać poniżej lub w Jamendo:


Polecam serdecznie.
Elmjuzik